czwartek, 9 sierpnia 2012

Rozdział 65.

Nie chętnie usiadłam między Liam'em, a Niall'em. To chyba było najgorsze rozwiązanie. Gdyż przed oczami miałam Malika. Tak bardzo było mi go szkoda, nie potrafiłam spojrzeć mu w oczy. Nie chciałam znowu widzieć tego bólu. Wyjęłam telefon, podłączyłam słuchawki, włączyłam muzykę i włożyłam je w uszy. Nie chciałam z nikim rozmawiać, chciałam uniknąć zbędnych pytań.  Teraz to mnie dobiło, w moich uszach zaczęło lecieć wykonanie Zayn'a "Let Me Love You". Chciałam przełączyć, lecz nie potrafiłam. To było ode mnie silniejsze. Nawet nie wiem, jak to znalazło się w moim telefonie, nie słucham raczej takiej muzyki. Nie słucham żadnego łan dajrekszyn, nie przepadam za słitaśnym popem. Poczułam, jak łza płynie po policzku. Było mi nie konfortowo, jeszcze czułam przeszywający wzrok chłopaków. Dostałam sms'a, od Maksa. "Kocham Cię, kiedy się zobaczymy? :(" uśmiechnęłam się lekko, widać on ma taką samą opsesje na mnie jak ja na nim. Słodko. Odpisałam; "Ja ciebie też, tęsknię. Nie mam pojęcia. :c". Wydawało mi się, że słyszę swoje imię. Ale pewnie mi się przesłyszało. Poczułam lekkie szturchnięcie w rękę, i ktoś wyjął mi słuchawkę z ucha.
Li. - Lil , słuchasz nas?
LL. - Ee, nie. I nie mam zamiaru. - warknęłam, mimo, że to pytał Liam. Z którym mój kontakt nie należy do najgorszych. Było mi źle, że się do niego tak odezwałam. Ale nie mogę, mieć z żadnym z nich dobrych kontaktów. Czemu? Bo może być to wykorzystane, potem przeciw mnie. A po za tym są to najlepsi przyjaciele mojego braciszka. Na samą myśl się skrzywiłam.
Lo. - Lilian, porozmawiamy w domu. - dobiegł mnie głos z przodu.
LL.- Śmiechowe.
N. - W ogóle, długo jesteście razem?
LL. - Moja sprawa, wyłącznie.
Li. - Lil, proszę. Nie bądź taka. Zrozumiem, jak będziesz się tak odzywać to Harrego i Louisa. Masz powód, no i jeszcze zrozumiałbym do Niallera. Ale Ja i Zayn, co ci zrobiliśmy?
LL.- Racja, powinnam być nie co milsza dla was. Ale..
Z. - Ale jesteśmy przyjaciółmi twojego brata, ta? - pokiwałam głową.
N. - A czemu mnie ma niby traktować tak jak ich? jak śmiecia?
LL. - Może dlatego, że jeszcze nie dawno, ty mnie gorzej potraktowałeś. - powiedziałam spokojnie.
N. - Przepraszam, zauroczenie, tak na mnie zadziałało.  - zrobił smutną minę, ale takie triki na mnie nie działają. Wyrosłam, z takiego czegoś. Sama też staram się nie działać, miną no chyba, że do Misiaka. Dojechaliśmy wreszcie pod dom.
LL. - Liam, mógłbyś wziąć? - zapytałam się normalnie, tak jak chciał.
Li. - Jasne i dzięki. - uśmiechnął się. Wysiedliśmy, Styles poszedł otworzyć drzwi, Louis parkował samochód w garażu. Liam brał moją walizkę, Nialler biegł do domu krzycząc, że zgłodniał. A Zayn, szedł jakiś smutny. Muszę z nim pogadać. Chyba mi na nim zależy. Wszyscy weszliśmy do środka, zdejmowaliśmy buty.
LL. - Zayn, moglibyśmy porozmawiać? - spojrzałam mu prosto w oczy, starał się tego uniknąć tak jak ja wcześniej.
Lo. - Mieliśmy porozmawiać. - powiedział, nie co poważniej.
LL. - Spierdalaj, nie mam ochoty z tobą rozmawiać.
Lo. - Oo , a z nim masz?
LL. - Tak mam, wiesz są takie osoby, których stracić się nie chce. - warknęłam.
Lo. - A ja?
LL. - Ciebie, już dawno straciłam.
Lo. - Myślałam, że doszliśmy do porozumienia.
LL. - Tak, kurwa dopóki nie zapisałeś mnie do jakiegoś internatu. - Chciał coś powiedzieć, ale mu przerwałam. - Dobra skończ, to jak Zayn. Jeśli się zgadzasz, przyjdź za pięć minut do mojego pokoju. - Chwyciłam walizkę i z wielką trudnością, zaczęłam ją wciągać po schodach. Styles przeszedł obok mnie obojętnie, znowu to zabolało. Chyba nigdy się od tego nie uwolnię.. zawsze będzie dla mnie kimś ważniejszym. Ledwo wciągnęłam walizkę po schodach, już się wywaliłam. Tak , tak ja i moje szczęście. Walizka zjechała na dół. Leżałam, jak ostatnia ciamajda. Koło mnie znowu przeszedł ten debil, zmierzył mnie wzrokiem. Zatrzymał się i zaczął się śmiać. Wszyscy się zbiegli..

16 komentarzy = Nowy rozdział. :3


23 komentarze:

  1. Lilo,ty niezdaro xd!Super rozdział.Mogła byś zrobić kiedyś fatylny rozdział bo nudzi mnie ciągłe pisanie 'super','extra','bomba' ? ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. No brak mi już słów . skończyły mi się synonimy ! geenialny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  3. No wieź ja już nie mam co tu pisać . :p Po prostu masz za duży talent ! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny rozdział ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. woww :) fajny xdd

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebisty pisz dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Denerwuje mnie Harry! Grr..

    Rozdział boski<33
    Czekam na następny.
    Buziaczki xoxo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super rozdział zresztą jak zawsze , a dodasz jeszcze dziś plisssssssss :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj już nie dam rady, ale obiecuję jutro z rana. :3

      Usuń
  9. Świetny rozdział! :D
    I zapraszam do siebie ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. superr rozdział <3 jedyne co mi się nie podoba, to to, że Lilo jest taka chamska, agresywna i wulgarna ! xdd jakbyś mogła trochę to zmienić, to chyba wszystko byłoby już IDEALNE :D ;** czekam nn nn <3

    OdpowiedzUsuń